Strona główna

Energetyczny czerwiec – warsztat jogi z Agnieszką Kurantowicz

Dodaj komentarz

Energetyczny czerwiec –warsztat jogi

energetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz

Zapraszamy do Siedliska Ciszy na długi weekend z jogą. W miejscu na końcu świata i otoczeniu dziewiczej przyrody masz szansę pobyć z sobą, pogłębić swoją praktykę jogi lub poznać czym jest, jeśli zetkniesz się z nią po raz pierwszy. Cisza Siedliska ma dla wielu moc regenerującą. Przyjedź i sam się o tym przekonaj…

Warsztat poprowadzi:

Agnieszka Kurantowicz  ((https://www.facebook.com/pasja.agnieszkakurantowicz?ref=ts&fref=ts)

energetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz_8energetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz_9

Termin:

16 – 22 czerwiec 2014

lub

18 – 22 czerwiec 2014

Gdzie:

Siedlisko Ciszy – Dom Działań Twórczych

Kamieńczyk 10

57-530 Międzylesie

www.agrokotlina.pl

www.agrokotlina.wordpress.com

tel. 693 696 829

energetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz_3energetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz_6

Inwestycja w siebie:

Termin: 16 – 22 czerwiec 2014 –  960 zł ( w tym noclegi, poranna owsianka, 2 wegetariańskie posiłki główne tj. obiad i kolacja, codzienny deser, bufet kawowo – herbaciany, zajęcia jogi )

Koszt pobytu osoby towarzyszącej, nie biorącej udziału w zajęciach jogi – 540 zł (noclegi + wyżywienie)

Koszt dla osób chcących uczestniczyć w zajęciach jogi, nie nocujących w Siedlisku Ciszy oraz nie jedzących posiłków to: 420 zł (zajęcia jogi) + 5 zł za każdorazowe wejście na salę

 

Termin: 18 – 22 czerwiec 2014 – 640 zł ( w tym noclegi, poranna owsianka, 2 wegetariańskie posiłki główne tj. obiad i kolacja, codzienny deser, bufet kawowo – herbaciany, zajęcia jogi )

Koszt pobytu osoby towarzyszącej, nie biorącej udziału w zajęciach jogi – 360 zł (noclegi + wyżywienie)

Koszt dla osób chcących uczestniczyć w zajęciach jogi, nie nocujących w Siedlisku Ciszy oraz nie jedzących posiłków to: 280 zł (zajęcia jogi) + 5 zł za każdorazowe wejście na salę

energetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz_11czerwiec_z_agnieszką_1

Plan pobytu :

Zajęcia rozpoczynają się w dniu przyjazdu o godz. 17.00 – 19.00 sesją regeneracyjną

19.30 – kolacja wegetariańska

Po kolacji spotkanie organizacyjne

W dniu wyjazdu poranna joga z przerwą na owsiankę, kawę i herbatę

12.30 – obiad kończący warsztat

Zajęcia odbywają się w przestronnej sali specjalnie dedykowanej do jogi

energetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz_10

Ogólny plan dnia :

9.00 – 12.00 – poranna sesja jogi (z przerwą na owsiankę, herbatę, kawę)

12.30          – wegetariański obiad

Po obiedzie czas dla siebie….z książką, kawą w ogrodzie, spacer po okolicy…

czerwiec_z_agnieszkąenergetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz_7

17.00 – 19.00 – popołudniowa sesja jogi

19.30             – kolacja wegetariańska

Po kolacji      – sesja regeneracyjna (ćwiczenia relaksacji z energią i oddechem , ćwiczenia świadomości ciała, ćwiczenia koncentracji, itp. a to wszystko przy dźwiękach gongów, mis tybetańskich, dzwonków Koshi )

Posiłki przygotowywane są w domowej kuchni, w oparciu o świeże produkty regionalne, i gotowane na źródlanej wodzie.

energetyczny_czerwiec_warszta_jogi_z_Agnieszka_Kurantowicz_5

Zapisy i dodatkowe informacje:

Agnieszka Kurantowicz

Mail: aga6806@wp.pl

Tel: 601573503

UWAGA ! SĄ JESZCZE WOLNE MIEJSCA !!!

czerwiec_z_agnieszką_3

Z   A   P   R   S   Z   A   M   Y   !!!

Reklamy

Pożegnanie jesieni – listopadowy warsztat jogi Joanny Mościńskiej

Dodaj komentarz

Jesienne lasy poczerwienione
goreją w cudnym słońca zachodzie.
Witam was, brzozy, graby złocone
i fantastyczne ruiny w wodzie.
Czemu się śmieją te jarzębiny?
czemu dumają jodły zielone?
czemu się krwawią klony — osiny?
płyną fiolety mgieł przez doliny
i jak motyle w barwnym ogrodzie
latają liście złoto-czerwone
Tadeusz Miciński, Jesienne lasy…, z tomiku: W mroku gwiazd
 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

Jesień z wiersza Micińskiego opuściła nas z początkiem listopada. Lecz ów nielubiany miesiąc od kilku lat bywa niezwykły i z zaciekawieniem oczekujemy jego nadejścia. Pomimo, że nastrojony jest nostalgicznie i melancholijnie, to wkracza na nasze wzgórze z niskim miękkim światłem, osnuwa je delikatnymi jak wata cukrowa mgiełkami, pruszy na rośliny poranną szadzią, która cukier puder przypomina, wreszcie otula nas mgłą tak gęstą, że mamy wrażenie, iz poza nami nic nie istnieje…

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013     joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

Dom i jego podwórze jest światem, jest przestrzenią , w której ukryci korzystamy z zapasów nagromadzonej latem energii. Patrząc na zasypiające rośliny, wręcz słyszymy jak ich soki spływają  z powrotem do korzeni. Przybywa kopców krecich i mysich nor, w kątach ogrodu jeże szeleszczą w nawianych przez wiatr liściach. Świat wokół nas zasypia w oczekiwaniu na puszystą śniegową kołdrę, a my snujemy się między graficznymi drzewami, wśród kamiennych pozostałości niemieckich budowli…I zdaje się, że bardziej duchom niz ludziom jesteśmy podobni

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013     joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013   joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

W takich okolicznościach przyrody, otuleni mgłą, czekaliśmy na przyjazd joginów ze szkoły Abhaja Joanny Mościńskiej. Czyżby ten warsztat był naprawdę ostatnim jesiennym wydarzeniem w naszym domu – rozmyślałam pichcąc w kuchni. Od rana powietrze na zewnątrz pachniało śniegiem. Jeszcze parę lat temu, żyjąc w mieście, nie miałam pojęcia, że śnieg pachnie. O różnych rzeczach nie miałam pojęcia, bowiem miasto blkiskie jest cywilizacji, więc żyć w nim naturalnie nie sposób…

Zjechali wieczorem, jak zjawy z innego świata.

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013     joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013    joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

Wypełnili dom ciepłem i gwarem rozmów przy wspólnym stole. Hołubili nasze rozleniwione psy, które zmieniały kanapy jak rękawiczki. Dzięki nim nasza kuchnia zapachniała prostym, roślinnym jadłem, delikatnym aromatem serów pani Agnieszki z Różanej Doliny, piernikiem i rozgotowywaną na kisiel żórawiną.

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013     joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

Nasza „Stodoła”, jak nazywamy modrzewiową salę dedykowaną do jogi rozbłysła światłem i energią oddechu porannej pranajamy, a całe wzgórze, nasz dom i drewniany kościół otoczyła cisza  gęstej, ołowianej mgły…

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013 joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

Faktycznie był to ostatni jesienny weekend w Siedlisku Ciszy. Rano, w poniedziałek obudził mnie szelest padających płatków śniegu. Tak, szelest, bo śnieg na naszym wzgórzu padając szeleści. Ów szelest jest jednym z elementów zimowego wyciszenia…

joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013     joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013    joga_warsztat_joanny_moscinskiej_siedlisko_ciszy_22-24_listopad_2013

Dziękujemy pani Joannie i jej joginom za tak piękne, serdeczne i energetyczne pożegnanie jesieni…

Zapraszamy na warsztat jogi do Siedliska Ciszy

Dodaj komentarz

warsztat_somayog_2013(1)

Zapraszamy na kolejny warsztat jogi do Siedliska Ciszy.

Zajęcia prowadzi Inga Schorowska.

O szczegółach prosimy czytać tu:

https://agrokotlina.wordpress.com/warsztaty-w-siedlisku/#comment-1706

warsztat_somayog_2013

Intensywny weekend z Somayog i Techniką Alexandra

Dodaj komentarz

warsztat_somayog_siedlisko_ciszy

Nadchodzi wiosna. To najlepsza pora, by po wyczerpującej zimie naładować akumulatory, pozbyć się stresu, wejść głębiej w siebie, odetchnąć i … zatrzymać się choćby na chwilę…

warsztat_somayog_siedlisko_ciszy

Zapraszamy Państwa do Siedliska Ciszy na warsztat organizowany przez Stowarzyszenie Metody Somayog, Edukacji i Rozwoju.

Szczegółowy opis warsztatu znajdziecie Państwo tu   https://agrokotlina.wordpress.com/warsztaty-w-siedlisku/

warsztat_somayog_siedlisko_ciszy

Po jogowej majówce…

2 Komentarze

majowka_z_joga

Było miło, ciepło, majowo. Było wegetariańsko, zdrowo i cicho. Dom oraz całe podwórko napełniło się energią pranajamy, a moje rośliny przyrastały po dziesięć centymetrów na dobę. Jogini sprawili, że była to jedna z piękniejszych majówek, jakie tu przeżyliśmy. Nic więc dziwnego, że w takich okolicznościach przyrody Pan Maciej padł na kolana i oświadczył się Pani Natalii, wręczając jej bukiet naszych niezapominajek.

majowka_z_joga    majowka_z_joga

A po wyjeździe joginów aura gwałtownie się zmieniła. Niebo nad Kamieńczykiem zrobiło się czarne, sypnęło gradem, powiało chłodem i nawet ptaki zupełnie zamilkły… W tej sytuacji nie możemy doczekać się kolejnego, letniego warsztatu Pawła Dąbrowskiego, bo jogini w Kamieńczyku to słońce, ciepło i dobra energia

majowka_z_joga_czb    majowka_z_joga_czb

majowka_z_joga_czb    majowka_z_joga_czb

majowka_z_joga_czb    majowka_z_joga_czb

Jogini w Kamieńczyku

1 komentarz

agrokotlina_kamienczyk_warsztat_jogi_B3

Przed planowanym w czasie długiego, listopadowego weekendu przyjazdem joginów, porządkowaliśmy salę w stodole oraz tonęliśmy w brzozowych i klonowych liściach, które zasypały całą łąkę, ogród, wszystkie ścieżki oraz nasz niemiecki cmentarz. Szurałam w nich co rano wychodząc na spacer z psami i było mi żal, że trzeba je będzie przed zimą posprzątać. W końcu opadły wszystkie.

agrokotlina_kamienczyk_warsztat_jogi_B5

 W pierwszych dniach listopada, drzewa z bajecznie kolorowych stały się graficznie ascetyczne. Ruszyliśmy do pracy.  Jej efektem były snujące się nad Kamieńczykiem dymy pochodzące z naszych liściastych ognisk…

 agrokotlina_kamienczyk_warsztat_jogi_B2

Otaczający nas pejzaż stawał się pastelowy, miękki, wydelikacony światłem wschodzącego słońca i księżyca. Miałam wrażenie, że zastygam w owym pejzażu, powoli stając się jego częścią. Śniłam go, czy to on mnie śnił, że sobie tak patrzę i patrzę… A tymczasem nadjechali jogini i trzeba było się obudzić, choćby po to by ich nakarmić…

agrokotlina_kamienczyk_warsztat_jogi_B4

 Zjechała do nas wrocławska szkola  Pawła Dabrowskiego.  Kiedy ja byłam „joginem w kuchni”, oni praktykowali swoje assany w naszej stodole, którą w czasie lata i jesieni przemieniliśmy w salę gimnastyczną. Kosztowało nas to sporo pracy i nerwów, więc z niecierpliwością czekaliśmy na ten warsztat jogi, który miał ową salę oficjalnie zainaugurować. Moje jesienne, wegetariańskie kuchenne rewolucje zaczęły sie od kolacji w przeddzień Świeta Niepodległości. Była aromatyczna, gesta, prawdziwie kremowa zupa z dyni podawana z uprażonymi pestkami, tortile ze szpinakiem i serem feta, sałata z rzokiewkami i pestkami słonecznika skropiona oliwą z oliwek, sery pani Agnieszki z Różanki, które zachwycają nie tylko joginów oraz powidła z naszej spiżarni w towarzystwie zielonej i czarnej herbaty. Świeto Niepodległości jogini uczcili trzygodzinną praktyką przedpołudniową oraz  czterogodzinną popołudniową, a ja  wegetariańską kartoflanką, kotlecikami z pszenicy i płatków owsianych w towarzystwie brokułów z czosnkiem zrumienionym na maśle oraz ziemniaków i syropem z kwiatów czarnego bzu z wodą źródlaną. Po kolacji usiedliśmy wszyscy razem na razgawory. Wtedy usłyszałam o ich wrażeniach dotyczacych naszej sali. Słysząc jak jest im w niej wygodnie i ciepło, jak pieknie słońce  „wchodzi”  w kolejne okna, zostawiajac ślady w postaci świetlistych plam na modrzewiowych ścianach ,pomyślałam,  że nasze nerwy i ten zwariowany wysiłek minionego lata, że wszystko to miało ogromny sens.

agrokotlina_joga_sala_gimnastyczna4

Oto na naszym wzgórzu stworzyliśmy miejsce, w którym joginom dobrze… a nam dobrze razem z nimi. Już od jakiegoś czasu mam wrażenie, że od dnia w którym pojawili się u nas po raz pierwszy, zobaczyliśmy przed sobą nową drogę… Lecz znać ją to jedno, a podążać zupełnie co innego. Przed nami jeszcze ogrom pracy…

Joga w naszej agroturystyce

3 Komentarze

agrokotlina_joga_w_naszej_agroturystyce_Padangustha_Padma_ UtkatasanaCałe lato remontowaliśmy naszą stodołę. Remont trwał i trwał, a ja myślałam, że to się nigdy nie skończy. W pierwszych dniach października stolarze zjawili się u nas po raz ostatni i tym samym dobrnęliśmy do wyczekiwanego celu… Mamy salę gimnastyczną dla joginów!!! Jeszcze tylko Jarek zawiesi zamówione lampy i w czasie długiego  weekendu w listopadzie nastąpi wielka inauguracja. Wtedy to zjedzie do nas na warsztaty Szkoła Jogi „Ananta” z Wrocławia.  Do tej pory jogini ćwiczyli w pokoju na drugim piętrze, teraz będą mieli do dyspozycji osiemdziesiąt metrów kwadratowych całkiem nowej,  pachnącej, modrzewiowej podłogi oraz piękne światło ze wschodnich i południowych okien. Każde z nich jak lustro odbija otaczającą rzeczywistość. W pierwszym – rozłożysty klon jawor, a pod nim kamienne głazy podobne macewom, w drugim – drewniana wieża osiemnastowiecznego kościoła, w trzecim – brzoza migocąca słonecznym światłem, wreszcie w czwartym – fragment ogrodu… a dokoła sudeckie pejzaże i cisza i pustka…

agrokotlina_joga_w_naszej_agroturystyce_sala_gimnastyczna

Na naszym blogu powstaje nowa strona na zatytułowana „JOGA W NASZEJ AGROTURYSTYCE” – tam już wkrótce będzie można znaleźć szczegółową ofertę dotyczącą zakwaterowania i wyżywienia. Wszystkich zainteresowanych, zwłaszcza szkoły jogi zachęcamy do jej odwiedzenia.

Kamieńczyk, 17.10.2011