Strona główna

Takie tam… list do świata

4 Komentarze

 

list_do_swiata

Piszę do Ciebie z końca drogi i świata, z samego dna samotności i ciszy,z niemoty bezsłownej acz nie bezsensownej. Owa cisza, w której siępogrążam, z każdym dniem bardziej i bardziej, staje się istotą mojegotutaj trwania. Sprawia, że się w nim zapadam bezszelestnie, czując całąrozkosz owego bycia bez specjalnej przyczyny, bez początku i końca,trwam jakby pomiędzy tamtym i tym, przeszłym i przyszłym, na krawędzijak na brzytwie. I zupełnie nie wiem czy pokaleczę się czy też uodpornięna wszelkie skaleczenia. W tej sytuacji czas zdaje się być istotą mojegotutaj życia. Dni podobne do siebie znaczą szczegółami, rozpamiętuję je, smakuję, delektuję się nimi i tak się w nich zagłębiam, iż mam wrażenie,że kolekcjonuję godziny. Mam więc godzinę kawy, godzinę ptaków zakuchennym oknem, godzinę z psami włóczęgi, godzinę pióra, godzinęogrodu, godzinę drwa rąbania, godzinę książki, godzinę chleba... imnóstwo, niezliczoną ilość godzin milczenia, zachłyśnięcia się urodąświata, a więc Twoją... 
Owa uroda zatyka, dech odbiera aż do bólu... Mam wrażenie, że niebędąc tu odkładałabym życie na później i nie wiedziałabym, że to robię.Wszak kto wszędzie przebywa, nigdzie nie przebywa naprawdę...
Jakaż ja tu jestem bogata... mam to co jest niezbędne, a więc wystarczające, nie pragnę niczego więcej...
Budząc się rano czuję oddech gór, a zasypiając oddaję się ich opiece... czy trzeba więcej? Wybacz mój drogi Świecie, że Cię sobą zanudzam... To taka próba przerwania milczenia.
Trzeba je czasem pokonać, by móc choć na chwilę zaistnieć w cudzej
świadomości, co też uczyniłam w taki oto, dziwny sposób... m list_do_swiata_1 list_do_swiata_2 list_do_swiata_3

Mały remont w Siedlisku… brrr

Dodaj komentarz

W drugiej połowie czerwca pojawił się u nas pan Czesiu, by zawiesić oberwane zimą przez lód rynny. Skoro już działał na naszym podwórku uznaliśmy, że najwyższy czas zacząć remont, o którym rozmyślaliśmy od zimy. I w zasadzie na myśleniu się kończyło, bowiem po piętnastu latach podnoszenia z ruiny naszego Siedliska, mamy alergię na samą myśl o wszelkich pracach budowlanych zwłaszcza wewnątrz  domu. Jednak kiedyś należało to zrobić. Trzeba było przesunąć ścianę na drugim piętrze, by mogły tam powstać dwa pokoje dla naszych Gości. Pan Czesiu z panem Tadeuszem pracowali tydzień, a my przenieśliśmy się do starej części domu. Łatwo powiedzieć… znosiliśmy szafy, łóżka i całą domową manelarnię. „Sajgon” trwał tydzień. Fachowcy stukali, wiercili, kurzyli, a ja jeździłam do sklepu z materiałami budowlanymi, bo jak zwykle czegoś zabrakło. Nareszcie malowanie i pokoje były gotowe. Teraz trzeba je było tylko urządzić, ale to jest najprzyjemniejsza część owego remontowego zamieszania. W ten sposób zmienił się układ pokoi dla naszych turystów. Na pierwszym piętrze mamy teraz:pokój dwuosobowy, tak zwany „pokój Nawary”, pokój dwuosobowy z amerykanką, tak zwany „pokój Laszenki pod papugami” oraz pokój trzyosobowy, tak zwany „pokój przy lipie”.

agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_pokój nawary agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_pokój laszenki pod papugami agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_pokój przy lipie

Na drugim piętrze powstał pokój jednoosobowy lub małżeński z mansardową ścianą, tak zwany „pokój Gosi”

agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamienczyku_pokoj gosi poremoncie agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_pokój gosi po remoncie

oraz pokój czteroosobowy, tak zwany „pokój rodzinny” również z mansardą.

agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_pokój rodzinny po remoncie agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_pokój rodzinny po remoncie

Do dyspozycji Gości są trzy łazienki, dwie na pierwszym piętrze:

agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka zielona_detal agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka zielona agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka zielona_detal

” zielona”

agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka różowa_detal agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka różowa agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka różowa_detal

i „różowa”

agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka biała_detal agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka biała agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_łazienka biała

oraz biała na drugim piętrze.

Powstał też hol na drugim piętrze, tego na pierwszym na szczęście nie trzeba było ruszać.

agrokotlina_agroturystyka w kamieńczyku_hol II pietro agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_hol I piętra agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_hol I piętra

Nam się podoba, zobaczymy co Państwo na to…

agrokotlina_agroturystyka siedlisko w kamieńczyku_lustro