agrotusystyka_siedlisko_ciszy_wiosna

Na nasze wzgórze przyszła wiosna… a może tylko udaje, że przyszła. Jeśli

tak, to niech udaje jak najdłużej. Od rana słońce ogrzewa nasze podwórko,

które rozśpiewane ptaków szczebiotem wydaje się bardziej Edenem niż

podwórkiem. Chodzę między krzewami w piżamie, a kościelna wieża oczy

odwraca zgorszona. Kiedy tak chodzę, nie mogąc uwierzyć, że to prawda.

Nie sen, a prawdziwa rzeczywistość. Jest ósma rano, wieje chłodny wiatr,

nieśmiało kwitną miodunki, krokusy i śnieżyce.

Przestrzeń wypełnia się śpiewem ptaków, których imion nie znam, psy wygrzewają

się w słońcu, a ja w piżamie dumam nad urodą świata… Oto znalazłam

gdzie szukać… Mądry Seneka pisał do Lucjusza „nikt prócz mędrca nie

jest zadowolony z tego, co ma; każdy głupiec wysila się, aby obrzydzić

sobie swój los.” Cóż, dzisiaj jestem… mędrcem…

m

agroturystyka_siedlisko_ciszy_wiosna1

Advertisements