majowka_z_joga

Było miło, ciepło, majowo. Było wegetariańsko, zdrowo i cicho. Dom oraz całe podwórko napełniło się energią pranajamy, a moje rośliny przyrastały po dziesięć centymetrów na dobę. Jogini sprawili, że była to jedna z piękniejszych majówek, jakie tu przeżyliśmy. Nic więc dziwnego, że w takich okolicznościach przyrody Pan Maciej padł na kolana i oświadczył się Pani Natalii, wręczając jej bukiet naszych niezapominajek.

majowka_z_joga    majowka_z_joga

A po wyjeździe joginów aura gwałtownie się zmieniła. Niebo nad Kamieńczykiem zrobiło się czarne, sypnęło gradem, powiało chłodem i nawet ptaki zupełnie zamilkły… W tej sytuacji nie możemy doczekać się kolejnego, letniego warsztatu Pawła Dąbrowskiego, bo jogini w Kamieńczyku to słońce, ciepło i dobra energia

majowka_z_joga_czb    majowka_z_joga_czb

majowka_z_joga_czb    majowka_z_joga_czb

majowka_z_joga_czb    majowka_z_joga_czb

Reklamy