agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_wigilia

Dwa tygodnie temu obudziliśmy się o rok starsi. Patrząc za okno mam wrażenie, że Nowy Rok nie tylko dodał nam lat, ale też skradł jakieś trzy miesiące. Odwilż, którą przyniósł w prezencie sprawiła, że pomieszał się czas. Świat wygląda jak na przedwiośniu, a przecież mamy początek zimy. Taka schizofrenia u progu roku. Przecież dobrze wiemy, że zima powróci, a jednak ów zapach mokrej ziemi, czy widok zielonej trawy o tej porze, nieźle miesza zmysły.

agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_wigilia-2010

W domu dziwnie cicho, wszak jeszcze chwilę temu rozbrzmiewał głosem naszych gości, z którymi przeżyliśmy Święta, a potem ostatnie dni starego roku. Czasem wchodząc do „stajni”1 natrafiam na błąkające się wspomnienia tamtych dni, a w polanch płonących w kominku widzę twarze. Wtedy przysiadam, by ogrzać się ciepłem tej świątecznej biesiady.

agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_wigilia-2010 agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_wigilia-2010 agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_wigilia-2010

Los sprawił, że cudowne mieliśmy Święta. W tym magicznym czasie, nie ma bowiem nic piękniejszego, jak spotkanie z drugim Człowiekiem. Marta, Agata, Roberto oraz Wojciechy sprawili, że czas spuchł i zastygł, pozwalając nam na wzajemne odkrywanie siebie. Sama nie wierzę, że nie znaliśmy się długo, długo wcześniej. Gdyśmy wspólnie ruszyli na Pasterkę czułam, że w tym roku Chrystus urodził się w drodze do Kamieńczyka…

agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_wigilia-2010 agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_wigilia agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_wigilia-2010

Za te dobre chwile, za rozmowy, serdeczność, za ciepło wspólnego świętowania, dziękujemy Wam, Kochani.

Kamieńczyk, 14.01.2011

agrokotlina_agroturystyka-siedlisko-kamienczyk_świąta

1. dla niewtajemniczonych, lub tych, których u nas jeszcze nie było – stajnia to nasza sala kominkowa

Reklamy